BartoszBlog

Technologie, Sieci, Życie codzienne

Wszędzie w mediach słychać o tym, że stężenie dwutlenku węgla nas zabije, że gospodarka jest co raz słabsza, a politycy są centrum seksafer i innych pierdół. Wiem, że już chyba pisałem o tym. Rzekomy kryzys, którego ja osobiście nie odczułem (no może trochę, ale o tym za chwilę) powiększa się z dnia na dzień, liczba bezrobotnych wzrasta, w blokach jest zimno, a robić nie ma komu. Jednak ów zjawisko, które zostało przez świat okrzyknięte jako kryzys to sprzyjający czas by zakupić gitarę. Obojętnie jaką. Prostym przykładem jest sprzedający się co raz lepiej model American Stratocoaster słynnej firmy gitarowej Fender. Ogólnie w tych czasach lepiej kupić gitarę niż paczkę starych parówek, dwa piwa i papierosy z akcyzą na 2008 rok i starego wyschłego chleba. Z tym, że gitary gryźć nikt nie będzie… No chociaż. Polska rzekomo w europie zyskała na kryzysie. Myślę, że to dzięki rozwijającej się prężnie branży porno oraz gwiazd pokroju Doda-Elektroda tudzież wielce rockowego zespołu “Czuć”.

Dwutlenek węgla, którego stężenie “gwałtownie” rośnie jest podobno bombą, która może w “mgnieniu oka” stopić nam lodowce. Nie wiem czy ów związek ma taką właściwość, ale co raz więcej pojawia się green peaców, którzy wiążą się do drzew, krzyczą po ulicach “precz z CO2″. Czyżby ten związek chemiczny wytwarzał jakąś mniej znaną rasę człowiekokształtną z zaawansowanym popierdolcem mózgu? Jak wiadomo chyba każdemu kto się choć trochę uczył albo interesował przeszłością naszej planety to wiadomo, że kiedyś stężenie ów związku chemicznego w powietrzu był 3 razy większy, a ludzi na świecie nie było i matka natura sobie doskonale z tym poradziła. Dziwne? Nie. :)

Żeby nie było, że odbiegam od tematu to napiszę trochę o autodestrukcji naszego świata. Wszystko zniknie, wybuchnie albo zaczną się gigantyczne bójki tudzież zamieszki między Policją a ich przeciwnikami, czyli krócej mówiąc bojowników JPna100%. Tak to oni wszystko zniszczą są gorsi niż plagi egispkie, a do tego jeszcze skejci. Tak luźno ubrani gówniarze fikający do wszystkich bo słuchają rapu.

Kolejnym powodem będzie uzależnienie od demotywatorów, które są już spotykane jako temat główny w co drugiej rozmowie w Polsce. Żenujący serwis przechowujący obrazki z równie nudnymi podpisami jak ich autorzy. Na demotach się nie skończy. Jak wiadomo rock, metal, punk to rodzaje muzyczne w Polsce powszechnie uznane za kult szatana i jego wszystkich doradców. Wiążę się to z niczym innym niż atakiem technozjebów na nasze psychiki pełne klarownych odpowiedzi oraz błyskotliwych myśli. Zabiją nas i wypiorą nam mózgi trzaskając bitem.

Podsumowując, stwierdzam fakt, że cena paliwa wzrośnie o 4 grosze, prostytutki zwiększą swoją działalność w okół miejskich starówek, placów, parków oraz ulic głównych, powstaną nowe budynki gdzie będą puszczać muzykę mózgojebną, marihuany nie zalegalizują, a w dalszym ciągu za gwałt będzie się odbywać krótszą karę niż za obrabowanie banku. W szkołach dalej nas będą uczyć jak pisać opowiadanie, jak liczyć sinus kąta alfa, zamiast tak jak na zachodzie uczyć tego co niezbędne do życia. Polska rzeczywistość ;)

Żeby to napisać wrzuciłem specjalnie LiveCD Linux Ubuntu 9.04, bo nie wiem, ale XP odmówiło posłuszeństwa.

Pozdrawiam was.. Btw, Szczęśliwego nowego roku. Jeśli w sylwester zajebałeś się jak świniak to znaczy, że jesteś patriotą.

Od pewnego czasu zaczynam czytać nowinki ze świata na jakże wybitnym portalu onet.pl. I w zasadzie cały portal jest jedną wielką komedią, ciągle piszą o jakichś pierdołach w polityce, a co drugi news dotyczy jakiegoś mniej znanego mi polityka. Mniej znanego, ponieważ nie interesuje mnie kto kogo chce wrobić w sex aferę tudzież ukraść kilka milionów na jakiejś lewej tranzakcji. Nie mniej jednak powrócę do tematu. Zainteresował mnie szczególnie dział “Muzyka” – jak zwykle milion informacji o gwiazdach popu i ich przygodach seksualnych. Nie mniej jednak dokopałem się do wiadomości, która nagle mnie wybudziła z lekkiej drzemki. Ów wątek dotyczył konkretnie Red Hot Chili Peppers, a dokładnie tego, że ów prześwietny i cudowny (w oczach zesranych ryżem fanów) pod każdym względem John Frusciante nie będzie już z nimi nagrywał kolejnej płytki. I może mieć to swoje plusy oraz minusy, lecz ja widzę w tym same pozytywy. John według mnie jest gitarzystą dobrym, ale nie sprawdzał się podczas grania z RHCP, czuć to było na każdym koncercie oraz każdej płytce. Czegoś brakowało… Brakowało mocy. Podczas gdy ów cudowny gitarzysta się leczył z nałogu narkotykowgo zastąpił go Dave Navarro (gitarzysta Jane’s Addiction) i wyraźnie pokazał jak ta kapela powinna brzmieć. I choć płytka One Hot Minute nie była najlepszym okresem dla zespołu to wyszła im najlepiej (na równi z Blood Sugar Sex Magik).

Johna ma zastąpić Josh Klinghoffer, który grał m.in w Ataxia, PJ Harvey oraz współpracował z wcześniej wspomnianym Johnem Frusciante. Wspomagał RHCP podczas trasy koncertowej o nazwie “Stadium Arcadium Tour”. Moim zdaniem godny zastąpienia Johna. Nie ździwiłbym się gdyby okazał się dużo lepszy.

Możecie mnie tutaj teraz tłuc! Ale John po prostu ma na zespół wyjebane i wcale się nie ździwię gdy te wszystkie newsy okażą się prawdą. Zakochał się w sobie i swojej sławie, więc wszystko powiększa grając solowo w swoim projekcie.

Wszelka sztuka podobno łagodzi wszelkie spory oraz obyczaje. Dziwne, że nikt nigdy nie wspomniał przy mnie, że rodzi też powody do polemiki, a nawet i do kłótni. Mowa o muzyce, kochance wielu ludzi. Większość uważa, że życie bez niej jest czymś normalnym inni zaś słuchają by wypełnić sobie czas, który zajmuje nuda, są także ludzie, którzy nie widzą świata po za nią.

Warto odpowiedzieć sobie na wcześniej zadane przeze mnie pytanie. Dlaczego muzyka jest w dzisiejszych czasch jest powodem kłótni i sporów? Ile ludzi tyle gustów i coś w tym jest, bowiem niejedna osoba lubi słuchać ciężkiego brzmienia jakim jest niewątpliwie Metal, niektórzy lubią spokojne rytmy mowa o Jazzie, Bluesie, inni lubią rockowe wirtuozerie inni zaś łoskot bitów z programu do składania sampli. Mógłbym tak wymieniać bez końca, ponieważ rodzaji muzycznych jest teraz pełno, nie sposób wszystkie zapamiętać, znać tudzież ich słuchać.

Zmierzając do meritum sprawy chcę powiedzieć że, od bardzo dawna istnieje konflikt ludzi z powodu właśnie ich gustów muzycznych. Często słychać na ulicy głupie komentarze w stronę osoby, która jest po prostu metalem, takim najczęstszym powiedzeniem jest “brudas”. Nadawcą takich słów z reguły jest osoba niewykształcona, zadufana w sobie i cierpiąca z powodu złego wychowania i ciężkiego dzieciństwa. Mowa o technozjebach. Są to z całą pewnością ludzie nie akceptujący siebie, ponieważ nie umieją zaakceptować społeczeństwa, które niekiedy się skrajnie od nich różni. Nienawiść do punków, metali, rastamanów bierze się otoż to z mentalności ludzi. “Ten słucha darcia ryja i napierdalania na gitarach to jest brudnym metaluchem” bądź “Ten słucha reggae to musi pewnie też ostro jarać” tudzież “Irokez? Znak anarchii? Ten to dopiero jest pojebany”. I niestety każdego dnia słychać tego typu odzywki i głupie komentarze.

Na potwierdzenie swoich słów, chciałbym wam pokazać przykład takiej osoby, która po prostu szmaci ludzi bez podstawnie. Jest to znany już w szerokim gronie Club_Warrior. Jak wspomniał autor bloga na www.brainfucker.pl jego ksywka mówi nam już bardzo wiele. Przytoczę kilka jego cytatów oraz na dowód dam linki do owych wypowiedzi ;)

Masz zerowe pojęcie o elektronice, więc zamknij mordę!

Wiesz, że poza granicami tego chujowego kraju, praktycznie nikt już nie słucha rockowego gówna! Ten anachroniczny gatunek, został wyparty przez elektronikę i rap!!!

http://www.lastfm.pl/user/Bartosz_L tu akurat na moim profilu pokazał jaki jest inteligentny

Tutaj jego mądre myśli na temat Jacka Kaczmarskiego, które aż emanują jakims izotopem złośliwości i prowokacji, ale co idiota to idiota.

Ludzie, po chuj słuchacie takiego syfu! Grafomania aż emanuje z pseudo twórczości tego polaczka!

http://www.lastfm.pl/music/Jacek+Kaczmarski

no ja pierdole , jak tłusty, niedomyty wieprzek!

http://www.lastfm.pl/music/Jacek+Kaczmarski/+images/102895

I choć sam na codzień nie słucham Rammsteina, Behemota tudzież polskiego barda narodowego jakim jest Jacek Kaczmarski to nie toleruję chamstwa jakie kierowane jest w kierunku ludzi i twórczości z przekazem.

Pozdrawiam

Własna aplikacja czy gotowiec?

Nastały czasy, w których teraz już prawie każdy komputer w naszych domach jest podłączony do internetu. Owa technologia bardzo potaniała, a same korzystanie z niej jest bardzo proste, a wręcz prymitywne. Dzięki tej metodzie komunikacji ze światem możemy zarządząć własnym kontem w banku, możemy porozumieć się ze znajomym z drugiej strony świata. Reasumując można wiele. Internet się rozrasta w mgnieniu oka, co raz częściej można zobaczyć nowe strony, portale, sklepy i innego typu witryny. W dobie internetu każdy chce jakoś w sieci zaistnieć. Najprostszym sposobem wydaje się być blog, lecz nie może być to byle jaki blog postawiony na witrynie onet.pl, ponieważ te giną w wielkiej chmurze bardzo dobrych stron.

Na sam początek trzeba dobrać dobrą aplikację. I tu właśnie zmierzam do tego co jest dzisiejszym się wątkiem. Dobra aplikacja – ale jaka? Co wybrać? Gotowca czy napisać dobrze zorganizowaną aplikacje, która da nam rezultaty jakie chcemy osiągnąć. Gotowce choć popularne zawierają często dużo błędów, są niekiedy nie praktyczne lub po prostu odrzucają swoją topornością. Jedyną gotową oraz darmową aplikacje blogową, którą mogę śmiało polecić bez wahania to Wordpress. Własna aplikacja daje nam poczucie pewności, że jest w niej wszystko czego będziemy potrzebować. Standardowo w takim skrypcie znajdować się powinny takie moduły jak: system wpisów, system podstron oraz panel administracyjny. Taki najprostszy schemat, ale to wszystko czego na razie potrzeba. Kolejne pytanie to od czego zacząć, co wybrać, jaki język programowania? Otóż to ja najbardziej preferuje prosty, dostępny i łatwy do nauczenia PHP. Sam posługuje się jednym z frameworków do PHP i jestem bardzo zadowolony – jest to KohanaPHP. To właśnie w nim napiszemy sobie jakiś prosty system obsługujący stronkę – tutoriale z tej serii będą przeznaczone dla programistów, którzy znają podstawy programowania obiektowego w PHP.

I choć napisanie takiego skryptu sprawia wiele przyjemności i satysfakcji to takie strony są również podatne na ataki hakerów. Nieodpowiednie zabezpieczenie (lub jego brak) aplikacji może się skończyć niekiedy bardzo nie miło. Możemy stracić całą bazę danych, która zawiera treści naszej strony. Dlatego też podczas programowania, zawsze uczulam na to by filtrować dane wysyłane przez użytkowników, zwracam uwagę na odpowiednie wczytywanie plików.

Jak już wcześniej wspomniałem, będziemy pisać własną aplikację w frameworku KohanaPHP. Moduły, które napiszemy to: System wpisów, podstrony, księga gości, formularz kontaktowy oraz panel administracyjny.

PS: Pracuję nad nową odsłoną bloga ;) Efekty będą widoczne już niebawem ;)

Kolejne dni w szkole uciekają bezpowrotnie. Z jednej strony dobrze z drugiej nie. Dzisiejszy wpis będzie dotyczyć najprzyjemniejszych zajęć w ciągu tych kilkunastu dni w roku szkolnym. Wiadomo, że najlepsze lekcje są zawsze, a raczej przeważnie z wychowawcami. Często pozwalają na luzy i są wyrozumiali wobec nas za nieodrobione zadanie domowe [Panie, ale ja mialem gosci/ mialem kaca/urodziny babci]. Argumentów na to by usprawiedliwić się na fizyce jest wiele.

Mój wychowawca uczy nas fizyki oraz informatyki. Nasze lekcje wyglądają następująco: fizyka – na lekcjach panuje totalny rozgardiusz, a mimo to każdy wszystko rozumie (tak mi się bynajmniej wydaje). Wychowawca z reguły chwile potańczy przy tablicy coś napisze oraz zada do domu i koniec lekcji. Tak przedmioty, które lubie oraz rozumiem są zawsze najkrótsze, dlaczego? Może to dlatego, że wszystko co dobre szybko się kończy. Oby to się nie sprawdzało.

Informatyka w wykonaniu Pana Zygmunta to czysta satyra. Generalnie rzecz ujmując jesteśmy na rzekomo rozszerzonym materiale z informatyki, lecz to czym sie zajmujemy jest po prostu proste jak pręt. Dzisiejsza lekcja dotyczyła pisania i formatowania tekstu w Microsoft Office Word 2007. Program należy raczej do tych przyjemniejszych. Więc nie było problemu. Dostałem jednak 5-. Spytałem za co? Nauczyciel stwierdził, że literówek nie uznaje :D Mimo wszystko było nieźle.

Pozdrowienia (w szczególności dla Diany “Tej nowej fajnej koleżanki :D ”)

Nasza-klasa

Około szóstej rano wstałem. Czyli jak codzień od pewnego czasu. Stwierdziłem, że włączę dzisiaj komputer już rano. Posprawdzałem fora, bloga i przeszedłem do sprawdzenia poczty, komentarzy etc, na nasza-klasa.pl. Jak wszystkim userom wiadomo, wystartowało kilka nowych opcji. Tutaj wypiszę dwie takie, które się może i mijają z celem bądź są dobrze przemyślane, a ich implementacja do nk.pl nie była złym pomysłem.

Pierwszą z opcją jest oczywiście już wszystkim znany śledzik. Wszyscy haniebnie już skarcili miniczat, który pokazuje się na naszych profilach, niektórzy już rozsyłają linki jak wczytywać kaskadowe arkusze stylów bezpośredno z przeglądarki by pozbyć się widoku śledzika, a niektórzy są jeszcze bardziej pr0. W większości ludzie zasypują śledziki tekstami “o bosshheee! co to ma być?!”, “Jakie guwno!”, “Co za rzal i bul..”. To są kawałki wycinane z portalu, nie dość, że nasz kraj to banda analfabetów to jeszcze kretynów. Nie podoba wam się śledzik? Nie korzystajcie! Śledzik jest formą w sumie przesyłania linków do róznorakich stron, można używać tego jako systemu powiadomień znajomych, zastosowanie możemy znaleźć w tym przeróżne. Jednak jest to jeden z kilku tworów, który został skopiowany ze słynnego międzynarodowego (na początku amerykańskieg) FaceBooka, czyli również portalu społecznościowego tylko, że trochę bardziej uporządkowanego i przyjemniejszego dla oka i użytkownika.

Następną zaś jest dodawanie kilku zdjęć naraz. Wszystkie dzieci neo wybuchły radością i nareszcie pochwaliły administracje za pierwszy cud na nk.pl! Może nawet miały racje. Jak mawiałem zawsze “Dzień bez wrzuty fotunii na nk to dzień stracony”. Jednak prawdą jest, że funkcja jest przydatna. Oszczędzamy na tym trochę czasu szczerze powiedziawszy. Nie musimy siedzieć przed kompem czekając, aż każda fota się wrzuci tylko od razu wszystkie naraz, które chcieliśmy zamieścić.

Podsumowując, nawet administracji nk zdarza się zrobić coś dobrego, ale zdarzają im się niestety wtopy. Wiadomo, że owy portal społecznościowy nie zalewa nas wysokim poziomem merytorycznym zdjęć, komentarzy i wszelkich innych wypowiedzi bądź też powagą zdjęć, ale czego możemy się spodziewać po Polsce? Sam też mam na profilu zdjęcia, które mogły nie ujrzeć światła dziennego, ale chce podzielić się ze światem moim bzikiem, który doskonale uwydatniany jest na zdjęciach.

NK nie ssie, ssą użytkownicy, którzy tworzą profile fikcyjne, jakieś “Super laski XXX”, ssą dzieci neo zapraszajace wszystkich kogo napotkają. Jedni mówią, że nk to jedna z plag egipskich. Czy to ważne? ;] Nie… Ważne, że można się z czegoś posmiać.

Teraz tylko czekać, aż pojawi sie znów coś facebookowego i zobaczymy jakie opinie się z tym powiążą

Język polski i mitologia

Dzień jak każdy zwyczajny, obudziłem się około szóstej rano, poranna toaleta śniadanie i wyjście na pociąg. W oczekiwaniu na stacji na pociąg spotkałem dwóch kolegów z byłej klasy (codziennie ich widuje). I cóż tu rzecz, gadka o starych czasach. Wraz z momentem przyjazdu pociągi spółki Arriva PCC, która dba o swoje pociągi, odechciało mi się chodzić do tej szkoły. A bo to jakieś takie znużenie już człowiek po tygodniu odczuwa. Monotonia, codziennie Ci sami ludzie codziennie, te same zaspane pyski. Podczas jazdy mam okazje poznać niekiedy nowych ludzi, o mniej lub bardziej ciekawych charakterów.

Idąc do szkoły również spotykam ludzi… Tym razem spotykam ludzi z mojej klasy, koło sygnalizacji, która robi zawsze na złość i nie działa tak jakbym chciał! Jako, że czas wycieczek oraz innych pierdół w szkole ogólnie panuje luz i rozprężenie. Jedyną lekcją, na której trzeba się troszkę skupić to matematyka. No więc dzisiaj zacząłem dzień od okienka, które razem z ekipą spędziłem Pod Budą. Następną godziną była nudna jak smok biologia, a następnie język polski, którego opis jest punktem kulminacyjnym tego wpisu.

Pierwsze klasy liceum mają po prostu masakrycznie nienormalne lektury. Jedną z nich jest Mitologia Parandowskiego. Nie wiem co jarali Ci Grecy, ale żeby takie pierdoły pisać to jest po prostu szok. Dzisiaj po przeczytaniu wstępu po prostu wpadłem w psychopatyczny śmiech. What the fuck?! ~ Pomyślałem. I doszedłem do wniosku, że Grecja to musiał być jakiś kraj dla ludzi czysto stukniętych, może w starożytności to było miejsce, w które wywożono psychicznie chorych? Otóż to przeczytałem wstęp i dostałem obrzydzenia do tej lektury. “Na początku był chaos…” bla bla bla… No i potem wyszło, że był jakiś Uranos, którego potomstwo było szkaradne i owego się bał, więc postanowił wrzucić ich do czeluści Tartaru. Gaja (żona Uranosa) uknuła spisek z jednym z tych potomków, a ten bez pardonu pierdolnął starego w piach. Przy okazji powstały jakieś niepoważne bogini zemsty. Kronos (syn Uranosa, który go zabił) przy okazji dowiedział się, że jego syn też go ze stołka zrzuci. Zdesperowany zjadał swoich potomków, zaś szósty przeżył, bo Kronos “zjadł kamjenia xD”… Szósty zowiał się Dzeus i wychowały go nimfy górskie i był karmiony przez kozę. Potem wyszło tak, że on zapanował i nastał ład i porządek…

Reasumując. Ekhm. Jestem ciekaw kto normalny by mógł takie bzdury pisać. Są to słowa naszej nauczycielki od polskiego. Według mnie jest to chora książka, która nie ma żadnego ciekawego przekazu merytorycznego. Pokazuje w co wierzyli Grecy. Czyli w okrutne i bezwzględne rządy ich bogów, tytanów i diabli wiedzą czego jeszcze. Jak przeczytam streszczenie i napiszę na dwa klasówkę z tego. Będę w 100% spełniony…

Pozdrawiam

Jak wiadomo wszystkim nastał rok szkolny. Oczywistym jest fakt, że większość uczniów woli się nudzić, aniżeli do szkoły chodzić. Ja jestem jednak odmiennego zdania. Rozpoczęcie było świetne, strasznie sympatyczna klasa oraz atmosfera szkolna od razu została przeze mnie wyczuta. Uczęszczam do klasy matematyczno-fizyczno-informatycznej. Jednak coś czuje, że tutaj informatyka to tylko z nazwy. Ostatnie 3 dni były rewelacyjne, wypady na miasto, okienka i satyra na lekcjach języka polskiego jest ciekawą zapowiedzią przyszłego miesiąca. Oczywiście nie brakuje ludzi, którzy bawią sie w tzw. kotówy. Jak powiedział mój kolega jest to wymysł głupich, nielubianych ludzi, którzy wyżywają się przez to na młodszych. Autor owego tekstu bardzo inteligentnie podchodzi do tej sprawy, więc chwała Ci za to. Nie mam nietolerancyjnych gnoji w klasie, którzy uznają jeden gatunek muzyczny, pseudomegafanów oraz dzieci neo (no może jakbym się zastanowił to na siłe by się ktoś wyczarował).

Warte opisania jest to jak musiałem iść pisać test sprawdzający moje umiejętności z języka obcego, którego nie wybrałem jako rozszeżony. Coś chorego prawda? Pisałem w sumie dwa testy z jezyka niemieckiego i angielskiego, ale po cholerę gdy uczyć się będę angielskiego? Nie wiem w każdym bądź razie nie byłem sam w takiej sytuacji. Napisałem jakieś pierdoły i wyszedłem jak dwie osoby z mojej klasy. Muszę powiedzieć, że poziom testów spokojnie przewyższa to czego rzekomo nauczyłem się przez kilka lat nauki języka niemieckiego. Damy radę.

W sumie jesteśmy pierwszym rocznikiem klasy mat-fiz, który ma tak wygodnie z nauczycielami. Jakbyśmy wygrali tak losowo w totka. Po prostu coś pięknego. Na polskim odjazdy, na biologii [No, że głowa odpadła, urwana! Nie ma głowy! ~ Stempek ]. Czego mógłbym chcieć więcej? Jest świetnie, jak na razie. Nie podpadliśmy na razie zbyt mocno, a klasa sympatyczna. Będzie dobrze :)

Pozdrawiam Ia mat-fiz :P

Chyba wszyscy wiedzą jak znany nam wszystkim jest kalifornijski zespoł Red Hot Chili Peppers. Swym funkowym stylem zawojowali cały świat, swoją muzyką rozkochali wszystkich. Jednak ich życie nie było usłane różami. Frontman zespołu napisał autobiografię pod tytułem Scar Tissue (Splot Blizn, Blizna [jest to zarówno tytuł piosenki z płyty Californication]), opisał w niej najbardziej szokujące wyznania z swojego życia oraz historii zespołu. Anthony Kiedis lider zespołu w wieku 11 lat przeprowadził się do ojca, który “wrzucił go w dorosłe życie” (~Anthony Kiedis). Był to trudny czas dla niego, nie potrafił przetrawić sytuacji, które go otaczały. Poznał w tym czasie Michaela “Flea” Balzary’ego, który do dziś dnia jest jego najlepszym przyjacielem.

Scar Tissue jest kontrowersyjną autobiografią. Kiedis pokazuje nam swoje oblicze oraz reszty Papryczek w świetle narkotyków, alkoholu, romansów oraz innych przeżyć. Nie każdy artysta zdobywa się na taką szczerość. Nie których opisów swojego życia Antek żałuje. Jednym z tych jest romans z siostrą Michaela, którego bardzo zabolało to, że opisał to wszystko i pokazał ich relacje całemu światu.

Media podają, że Frontman zespołu planuje stworzyć serial oparty na jego przeżyciach. Ma być emitowany na stacji HBO. Tytułem znów będzie nazwa piosenki z płyty Californication, czyli nic innego niż Scar Tissue (wszystkim znana piosenka, mam taką nadzieję). Wiele ludzi martwi się, że przybędzie wielu pseudomegafanów. Jednak to zjawisko było, jest i będzie. Przykładem takiego wzrostu jest rosnąca popularność bardzo dobrej aranżacji piosenki Otherside wykonywanej przez grupę Audiofeels. Nagle wielu ludzi zaczęło słuchać Papryczek i opowiadać o nich różne niestworzone rzeczy i że rzekomo znają ich od lat, lecz jedną piosenkę słyszeli. Pseudomegafani znudzą się piosenką i zapomną o zespole, ale nie zapomnijmy o tym, że niewielka garstka osób pozostaje zmieniając swoje upodobania muzyczne i przechodząc na stronę prawdziwych fanów.

Głupota ludzka nie zna granic. Jednak nie warto się przejmować takimi po prostu rzecz ujmując pierdołami, ponieważ tacy ludzie nie mają żadnego wpływu na rozwój prawdziwego społeczeństwa kochającego muzykę Red Hotów i ich samych.

I teraz zaczyna się kolejne pytanie. Po co ja to piszę? Dla kogo to piszę? Otóż to wpis kieruje do ludzi, którzy rozumieją tych co muzykę kochają, do ludzi, którzy mają zamiar mnie zjebać za to co napisałem i do ludzi, którzy mają na tyle inteligencji w sobie i dopiszą np. coś w komentarzu od siebie bądź po prostu przeczytają i nie opierdolą mnie ze skóry tudzież zlinczują za moje myśli :)

Pozdrawiam…

[W szczególności społeczność RHCP.PL za wspaniałą atmosferę i ciepłe przywitanie mnie na forum]

Dzisiejszy wpis będzie poświecony w całości programowaniu w PHP, a konkretnie budowaniu aplikacji w KohanaPHP. Zakładam, że znasz podstawy programowania obiektowego w PHP i choć trochę przyglądałeś się frameworkowi Kohana oraz wiesz jak działa wzorzec projektowy MVC. Pokażę wam jak korzystać z ORM, klasy która pozwala nam operować na bazach danych. Pokażę wam również jak tworzyć widoki.

Dobra zaczynamy. Na samym początku stwórzmy sobie tabelę poprzez phpmyadmin, dodaj jeszcze kilka rekordów do bazy.

CREATE TABLE `news` (
`id` INT NOT NULL AUTO_INCREMENT PRIMARY KEY ,
`title` TEXT NOT NULL ,
`text` TEXT NOT NULL
) ENGINE = MYISAM ;

INSERT INTO `news` (
`id` ,
`title` ,
`text`
)
VALUES (
'1', 'News pierwszy :)
'
, 'Witaj w frameworku KohanaPHP! ;)'
);

Jak wcześniej wspomniałem Kohana jest opara o wzorzec projektowy MVC. Twórzmy więc nasz pierwszy kontroler!

<?php defined('SYSPATH') OR die('No direct access allowed.');
/**
 * Kontroler główny
 */


class Home_Controller extends Template_Controller
{
    public $template = "index"; //plik z naszą templatką. Zauważ, że nie dodajemy rozszerzenia *.php

    function __construct()
    {
        parent::__construct(); //dziedziczymy konstruktor z Template_Controller

    }
   
    public function index()
    {
        $this -> template -> title = "Tytuł strony startowej";
       
        $newsy = ORM::factory('news'); //pobieramy z modelu news dane
       
        $this -> template -> newses = $newsy -> find_all(); //przetwarzamy tablice z danymi z bazy do templatki
    }
}
?>

To co teraz zrobiłem może być dla nie których nie zrozumiałe, ale już wyjaśniam. Na samym początku zdefiniowałem zmienną $template, która jest uchwytem do widoku index.php. Następnie napisałem konstruktor naszego kontrolera oraz wstawiłem do niego dziedziczenie konstruktora z klasy Template_Controller. Następnie napisałem publiczną metodę index, która ma za zadanie przetworzyć tytuł do templatki [ $this ->template -> title = "Tytuł strony startowej"; ] oraz pobrałem z modelu news dane, które przetworzyłem do templatki w postaci tablicy. To jak na razie tyle, jeśli chodzi o nasz kontroler.

Pobraliśmy dane z modelu news, ale jeszcze go nie ma! Utwórz w katalogu models plik o nazwie news.php, a w nim wpisz następujący kod.

<?php defined('SYSPATH') OR die('No direct access allowed.');
class News_Model extends ORM
{
//To wszystko ;)
}
?>

Ździwieni? Ja wcale nie jestem ździwiony, ponieważ to proste :) Sprawa dotyczy jedynie nazewnictwa. Całość tkwi w kawałku [News_Model], news to nasza tabela w bazie, którą utworzyliśmy na samym początku.

Teraz pozostaje nam to wszystko wyświetlić ;) Widoki są proste w tworzeniu. Jako, że w kontrolerze zdefiniowaliśmy, że źródło templatki znajduje się w pliku index.php to taki też stwórzmy i wklepcie tam następujący kod

<h1><?php echo $title ?> </h1> <!-- wyświetlamy tytuł [$this -> template -> title = "Tytuł strony startowej";] -->

<!-- A teraz prosta iteracja rekordów i ich wyświetlenie -->
<?php foreach($newses as $news):?>

    <p>
        <b><?php echo $news -> title ; ?></b><br />
        <?php echo $news -> text ; ?>
    </p>
   
<?php endforeach; ?>

Doszliśmy do końca. Reasumując, stworzyliśmy kontroler Home_Controller, który dziedziczył od kontrolera Template_Controller. W nim właśnie wyłapaliśmy rekordy z modelu News_Model, który dziedziczył z klasy ORM, które następnie przetworzyliśmy następnie do templatki.

W następnu, tutorialu pokażę wam jak sortować rekordy oraz filtrować je oraz własnymi siłami stworzymy księgę gości z weryfikacją captcha.
Pozdrawiam, Bartosz